Witajcie!
To nie tak, że jestem jakąś zwolenniczką tych nabywanych malowniczych zwyczajów świątecznych. Te wszystkie renifery, pękate mikołaje i inne temu podobne wydają mi się takie ... cóż piękne, ale tak zakorzenione w naszej tradycji "na czas" trwającej mody czy fascynacji. Też tak macie, że te nasze proste, skromne, ale piękne Święta z tradycyjną i wbitą w serce kolędą, wymieniamy powoli na dudniące w uszach modne piosenki słyszane zewsząd już od początku listopada, a symbolikę, jaką stanowi opłatek, choinka czy sianko, zastępujemy zagranicznymi naleciałościami z dalekiej Północy. No tak - Mikołaj to starszy otyły Pan w czerwonym kubraku, z ostrokrzewem przy pomponie czapki, obowiązkowo z zaprzęgiem reniferów. To już nie dobry biskup z pastorałem wręczający słodycze i owoce dzieciaczkom, a stayszym służący radą i pomocą, to już nie potrawy przygotowane w tradycyjny sposób, ale nabytew marketach "do podania" albo na straganach świątecznych co prawda, ale uginających się od tych "modnych" dodatków, zdobionych na styl francuskich pni z ciasta czy wyrobów masarskich z ... poczciwego, umęczonego ciągnięciem sań renifera.
A jednak... sama też dałam się w to wciągnąć i przygotowałam, a w zasadzie nieco przerobiłam kupiony w tym właśnie celu kalendarz adwentowy. Chciałam by był taki tradycyjny (nie to nie jest dobre słowo - wszak to nie jest element naszej tradycji, może określenie w moim stylu będzie bardziej odpowiednie), z drewna, delikatnie zdobiony, który być może z każdym rokiem ozdabiać będziemy inaczej - taka nasza nowa naleciałą tradycja, chcę sama przygotowywać słodkości do jego wypełniania, a na razie są te nabyte.
Pewnie wiele z Was pomyśli o czym ja tu plotę, ale tak mnie jakoś w tym ferworze przygotowań naszło...
Jak wyszło?
Ocenę pozostawiam Wam:
W tym roku stawiam na naturalność...
A tak wyglądał przed ( też ładnie, ale jak dla mnie za cukierkowo)

Wieniec adwwentowy (jakoś naginając czas wpisałam pierwotnie wielkanocny - dzięki Tynka za czujność) - taki bardzo prosty, ale użyteczny :D
A co skrywa wnętrze szufladek?
A na koniec... dekory, które naniosłam próbnie na bocznych ściankach, chyba zostaną :D
A to już z innej ... beczki, na Wyzwanie w Modrak Cafe
przygotowałam Mikołaja w takim wydaniu... karteczki świąteczne, jakie przygotowałam dla kilku wyjątkowych osób.

PozdrawiamWas serdecznie i już prawie niedzielnie :D
Ja podobnie jak i Ty mam podobne uczucie.. delikatna atmosfera świąteczna zdecydowanie przerobiona została na jarmarczną ...a ta już zmęczona jestem...z niecierpliwością czekam kiedy cisza zadżwięczy w uszach.Co do kalendarza to w nowej tonacji zdecydowanie mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńOj tak - ale tak to już jest... jednak wiele zależy od tego jak sami chcemy i jak przeżywamy ten czas... Kalendarz osładza nam ten czas :D Cieszę się, że Ci się podoba - samo zamalowanie tej "pierwotnej" kolorystyki to już jakiś cud jest, wszystko spływało, więc i oczyszczanie było z lekka syzyfową robótką :D Pozdrawiam,
Usuńwielkanocny wieniec? hmm...
OdpowiedzUsuńpomarańcze cudny aromat musza nadawać :)
kalendarz zdecydowanie fajniejszy w wydaniu po liftingu...ale co kto lubi ;)
na takie chwile tak bardzo się cieszę, ze my już z daleka od miasta jesteśmy...tutaj żyje się "własnym rytmem"
pozdrawiam ciepło!
:*
Dzięki za czujność z tym "wielkanocnym" - widać chciałam Święta celebrować kompleksowo :D aromat pomarańczy jest nieziemski, jeszcze kilka dosuszam z goździkami. Pozytywnie zazdroszczę tego własnego rytmu, może kiedyś...
UsuńKalendarz jest wspaniały! W Twojej kolorystyce zdecydowanie bardziej mi się podoba. Wesołych Świat życzę.
OdpowiedzUsuńCieszę się, Aniu, że ta wersja przypadła Ci do gustu - jakoś taki różowo czerwony, nawet z namiastką turkusu średnio mi grał nawet w otoczeniu czerwonej gwiazdy betlejemskiej :D Tobie również życzę Wesołych Świąt!
Usuńswietna metamorfoza kalendarza:)Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńA jak już odliczysz do końca, to świętuj wesoło i szczęśliwie:)))))
OdpowiedzUsuńŚwiętowałam a jak, aż do dziś :D
UsuńSpokojnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie najbliższych życzę .....Ewa
OdpowiedzUsuńNiech na co dzień, nie od święta,
OdpowiedzUsuńgęba będzie uśmiechnięta.
Niech też zdrowie tęgie będzie
i kasiory niech przybędzie.
Niechaj łaski płyną z nieba,
tyle ile będzie trzeba.
Do Siego Roku
życzy Diana
dziękuję za cudowną karteczkę dotarła wczoraj sprawiając mi mnóstwo radości
Fajnie, że kartka doszła na czas, dziękuję za życzenia!
Usuń