niedziela, 20 października 2013

Sezon piernikowy rozpoczęty!

Witajcie!
Im bardziej się staram cieszyć jesienią, tym mocniej otacza mnie zewsząd klimat nadchodzących Świąt. Cóż ja mogę począć, nawet odpuszczam w dzień wigilijny fakt stuknięcia kolejnego roczku, byleby tylko ten klimat Świąt niczym nie był zakłócony :D 
A jednak - aby się dobrze przygotować, zaczynam wcześnie. Tak więc ogłaszam sezon pierniczkowy za rozpoczęty...



a to w woli przypomnienia - malowana Madonna z dzieciątkiem - dzieło mojej ukochanej mamusi Maryli. Ciekawa jestem co też wymalować nam przyjdzie w tym roku?!
Macie jakieś pomysły?

Pozdrawiam serdecznie,

Ps. Jak już gdzieś wcześniej pisałam - zakochałam siębez pamięci w płytach winylowych, cieszę się jak dziecko z takiej starej, wysłużonej płyty z pastorałkami :D 

10 komentarzy:

  1. szybko zaczynasz, ale nie ma się co dziwic, wiem, że przy takich małych dziełach sztuki trzeba się napraacowac...wena sama Ci podpowie co ma się znaleźc na pierniczkowych obrazkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą weną różnie bywa, może dlatego im wcześniej tym więcej czasu na "przywołanie" weny :D
      Pozdrawiam,

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O widzisz... człowiek się stara, by były smaczne,zdrowe, z prawdziwym pysznym miodem z własnej pasieki, samemu mielonymi przyprawami, a później ... nie chcą jeść tych pierników tylko na nie patrzą ;D

      Usuń
    2. coś mi sie zdaje, że to odpowiedź do mnie ;)
      no Aguś!!?? ale jak zjeść takie arcydzieło? no JAK??
      :)

      Usuń
  3. Ale wspaniałe! Przepysznie wyglądają. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu! Mama ma złote ręce... Pozdrawiam,

      Usuń
  4. Piękny piernik :) Pierniki mają to do siebie że im wcześniej się je piecze tym są bardziej smaczniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu! Zgadzam się w 100% Pozdrawiam,

      Usuń

Skoro już tu jesteś - pozostaw komentarz. Nie bądź przypadkowym gościem... ale gościem mile widzianym. Słowa pochwały czy krytyki mogą stanowić bodziec, by zrobić coś..., a ja robię to COŚ dla siebie, ale i dla Ciebie trochę też.